Historia mass mediów

16 lutego 2010 | Rodzaje

1Media w kontekście mass mediów są niczym innym jak tylko środkami komunikacji szeroko rozumianej społeczności. Ich zasięg w dzisiejszych czasach jest bardzo daleki, poczynając od pierwowzoru, czyli prasy, a na kolejnych wynalazkach kończąc. Będą to zdecydowanie radio, następnie telewizja, która na dzień dzisiejszy odgrywa nieco mniejszą rolę w przekazywaniu informacji, ponieważ postawiła głównie na rozrywkę, oraz wszechstronny, łączący telewizję, radio oraz interaktywne elementy Internet. Ale mass media to nie tylko publikatory, które informują społeczność o bieżących wydarzeniach – to także elementy popkultury takie jak kino, świat filmu, plakaty, książki oraz muzyka. W dzisiejszych czasach mass media są jednym z najważniejszych elementów życia codziennego. Ludzie lubią wiedzieć, co się dzieje na świecie, co ich dotyczy, co ich omija. Niestety coraz większą uwagę przykuwa się do rozrywki aniżeli nauczania i informowania ludzi, co Edward Murrow kilkadziesiąt lat temu doskonale skwitował w swoim autorskim programie poświęconym mediom.

Historia mass mediów zaczyna się w Chinach. Było to strasznie dawno temu, bo dopiero w czwartym wieku naszej ery, kiedy krajem tym nie rozporządzał pojedynczy cesarz, a cały, rozbudowany dwór cesarski. Wtedy drukowano ulotki informujące społeczność o tym, jakich dyrektyw postanowił się trzymać rząd. Metodą głuchego telefonu, przekazywany z ust do ust trafił w końcu do Europy. Było to w szesnastym wieku. Jeśli chodzi o polskie media, to pierwszą oficjalną gazetą, wydawaną na naszych ziemiach były „Nowinki z Konstantynopola”. Jego wydanie piastuje się na tysiąc sześćset sześćdziesiąty pierwszy rok, w mieście Kraków, później gazeta ta zaczęła być drukowana także w Warszawie. Jeżeli chodzi o radio, to pierwsze regularne audycje, dostępne niestety tylko dla wybrańców, rozpoczęły się w tysiąc dziewięćset dwudziestym roku, a siedemnaście lat później trend ten trafił do naszego kraju. W tysiąc dziewięćdziesiątym siódmym roku natomiast na ekrany telewizorów kineskopowych po raz pierwszy pojawiła się kolorowa telewizja, która zrewolucjonizowała cały przemysł.

Tagi: , , , , , , , , ,

Serwis społecznościowy

15 lutego 2010 | Dziennikarstwo, Wpływy

Społecznościowe serwisy są pewnym rodzajem interaktywnych grup internetowych. Tworzą go szerokie sieci społeczne – od administratorów danego serwisu, zazwyczaj jest ich kilku, poprzez zwykłych użytkowników, którzy lubią obraną przez administratorów tematykę. W tej kwestii każdy serwis ma pełne pole do popisu – serwis może być tworzony, by skupiać w sobie społeczności zainteresowane muzyką, kinematogriafią czy innymi, mentalnymi pobudkami, jak na przykład polska nasza-klasa.pl, która stawia na byłych uczniów chcących się odnaleźć po latach. Grono.net na przykład jest zamkniętym gronem uczestników i aby się na nie dostać, konieczny jest link aktywacyjny od innej osoby, co stawia na pewną zamkniętą grupę. Tematyka, jak widać, jest bardzo rozległa – branże wydawnicze, zawodowe, tematyczne. Do wyboru do koloru, aż zabraknie zwyczajnie pomysłów. Pierwsze prace nad takimi serwisami rozpoczęto dawno, dawno temu, bo już w tysiąc dziewięćset siedemdziesiątym ósmym roku, gdzie w książce „The Network Nation” omawiano podstawowe zasady panujące na takich serwisach. Podejmowano także sporo prób utworzenia czegoś na kształt wskazówek w tym serwisie. Pierwszymi serwisami społecznościowymi były Usenet, ARPANET, pierwsze BBSy, choć oficjalnie nie mają w swojej definicji wpisany status serwisów społczenościowych. Jednak pierwszym, takim najbardziej poważnym serwisem społecznościowym z prawdziwego zdarzenia był classmates.com, który podobnie jak polska nasza-klasa zajmowała się odnajdowaniem znajomych z dawnych szkół. Można było prowadzić tam własne fora, wysyłać e-maile i tak dalej. Było to w tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątym piątym roku. Każdy zarejestrowany użytkownik mógł stworzyć profil na swoje podobieństwo, co wtedy było także pewną nowinką. Dzisiaj portali społecznościowych jest znacznie więcej, a ich tematyka dotyczy niemalże każdej dziedziny, od sportu, poprzez komputery, ogólnie technologię, rozrwykę, mass media, aż po branże biznesowe, jak na przykład polskie goldenline lub profeo.pl. Wszystkie mają bardzo podobne opcje, ich zadaniem jest kumulowanie jak największej ilości ludzi, a wszystko po to, by stworzyć własną, autonomiczną strukturę społeczną, która jest nie tylko dochodowa, ale stanowi bardzo ciekawe zagadnienie z dziedziny socjologii. Mimo iż niby w tym temacie nie da się więcej powiedzieć, ciągle powstają nowe pomysły.

Tagi: , , , , , , , ,

Prasa kobieca i katolicka

2 lutego 2010 | Rodzaje

33Kobiety mają do wyboru wiele gazet nie tylko o gotowaniu, ale ogólnie o kobietach i ich problemach. Kobiece pisma traktują o kobietach. Prasa zajmie każdą niszę i taką niszą kiedyś były problemy kobiet. Teraz takich pism jest aż za dużo i nie piszę tego bynajmniej złośliwie. Niektóre z takich pism tak szybko jak się tworzą tak samo szybko znikają z rynku. Pozostają najsilniejsi i najlepsi wydawcy. Takie gazety opisują problemy jakie dotykają kobiety. Często znajdują się w takich gazetach porady co do wychowywania dzieci, przepisy kulinarne, moda, zdrowie i wiele innych. Ceny takich czasopism kształtują się już od dwóch, trzech złotych do aż ponad dziesięciu. Zależy to od częstotliwości wydawania, grubości (ilości stron) oraz po prostu od uwarunkowań rynkowych. Mało popularne pisma muszą obniżać ceny, aby być bardziej konkurencyjne niż te czasopisma z ugruntowaną pozycją rynkową. Kobiety są to często oddane czytelniczki jednego czasopisma, jednak gdy na rynku pojawia się jakiś naprawdę innowacyjna gazeta wiele osób zaczyna ją kupować. Takim przykładem mogą być magazyny zupełnie poświęcone zakupom i prezentujące najlepsze oferty i modne rzeczy które warto mieć. Takim magazynem jest np. Avanti. Kobiety często po pewnym czasie przywiązują się do danej gazety i kupują ją potem regularnie nawet gdy dane wydanie wydaje się mało interesujące.

W kościołach jest rozprowadzane wiele gazet o tematyce religijnej. Prasa katolicka skierowana jest oczywiście do ludzi wierzących i najczęściej praktykujących. Dzieje się tak, ponieważ taką prasę można kupić głównie w kościołach. Ludzie chodzący do kościoła i głęboko wierzący często sięgają po takie tytuły jak Niedziela. Niedziela to chyba najbardziej znany tygodnik katolicki w Polsce. Jednak niedziela to bardzo konserwatywne pismo jeśli chodzi o formę. Ludzie wierzący także idą z duchem czasu i interesują się wieloma dziedzinami. Coraz częściej właśnie pisma katolickie zauważają to i umieszczają na łamach różnorakie artykuły. Dzięki temu takie gazety są chociaż trochę chętniej kupowane. Coraz mniej osób decyduje się na kupno takich gazet, ponieważ jest taki nawał pism kolorowych o wszelkich tematykach, że niewiele osób decyduje się na kupno pism katolickich. Mimo iż księża często apelują, żeby kupować prasę katolicka, zamiast bezsensownych kolorowych pisemek niewiele ludzi decyduje się na regularny zakup takich gazet. W takich gazetach możemy znaleźć ciekawe artykuły o kościele i o wiernych. Można także przeczytać świadectwa różnych osób świeckich z ich przeżyć duchowych i religijnych. Takie świadectwa wywierają duży wpływ na inne osoby i są czasem bodźcem do nawrócenia lub wzmocnienia swojej wiary.

Tagi: , , , , , , , ,

Z dziennikarskiego życia – finał

19 stycznia 2010 | Dziennikarstwo

6Zapaliłem papierosa (z którym nie rozstaje się od dawna) i spokojnie zacząłem go zamieniać w popiół. Początkowo myślałem o Kamili, ale myśli te szybko zeszły na tor oznaczony „Rodzina”. Właśnie, moja rodzina. Ile ja już nie rozmawiałem z tatą, Kaśką i Magdą. Ile świąt nam umknęło… właściwie, to ile świąt MI umknęło? Czy oni rozmyślają czasami co się ze mną dzieje? Oczywiście wiedzą, że pracuje w gazecie, którą czytają codziennie, bo takie wieści po rodzinie szybko się rozchodzą, ale czy wiedzą gdzie mieszkam, jak wygląda to mieszkanie? Tego nie jestem pewien. Ja nigdy nie mówiłem im, gdzie mieszkam itp. Jak napisałem wyżej, swojego czasu zapomniałem o rodzince na amen. Pomyślałem o mamie. Co by się stało, gdyby nie umarła, gdyby mnie opuściła? Jej śmierć, a później umorzenie sprawy tak mnie pchnęły, że stałem się tym, kim byłem. Jednego jestem pewien, mianowicie tego, że gdyby moja mama żyła nie wypieprzyłaby mnie z domu. Tego jestem bardziej pewien, niż tego, że dwa i dwa to cztery. Kochałem ją, ona kochała mnie (tak jak mój ojciec). Niestety, dzięki jakiemuś sukinsynowi, który nie miał czelności zostać przy niej, mam tylko wspomnienia (wszystkie zdjęcia i pamiątki zostały u ojca). Lekarz powiedział, że gdyby przywieziono ją kilka minut wcześniej do szpitala, na siedemdziesiąt procent zdołaliby ją uratować. Bóg (jeżeli istnieje) chciał jednak, żeby było inaczej – przyjechała do szpitala martwa.

Jej rodzice żyją i mają się nie najlepiej, ale i nie najgorzej. Żyją na rencie, mieszkają w starej, powojennej kamienicy i nie narzekają na nic… prócz na rosnącego z dnia na dzień alzheimera, który dopadł jej tatę tuż po sześćdziesiątce. Ale ogólnie można uznać jej życie za udane. Mieszka… wynajmuje mieszkanie u miłych, starszych ludzi, nie narzeka na brak czegokolwiek… szczęściara.
Ale rozmyślam nad wprowadzeniem się z powrotem do moich rodziców. Ta choroba, moja mama nie zawsze może sobie poradzić fizycznie… no i psychicznie. Poza tym, mimo iż mam te dwadzieścia dwa lata, nie czuję się na tyle silna by mieszkać sama. Potrzebuję kogoś, z kim mogę porozmawiać, pożalić się… tak jak teraz. W sumie ja też. Ja, odkąd wyprowadziłem się z domu, mieszkam praktycznie sam, a jedynymi ludźmi, z którymi systematycznie rozmawiam, to ty i parę innych ludzi z redakcji. Czasami jeszcze pogawędzę ze starszym panem, który prowadzi kiosk i męczony jest przez artretyzm.Dało się czuć, że nie była to rozmowa jałowa. Złapaliśmy ten sam język, okazało się, że nadajemy na tych samych falach, jedziemy tym samym pociągiem, jak to się mówi. Parę razy przechwyciłem jej wzrok, a wtedy ona szybkim, błyskawicznym ruchem zerkała na ścianę za mną.
O godzinie dziewiątej dwadzieścia ubrała na nogi (bardzo, ale to bardzo ładne) czarne kozaczki sięgające prawie do kolan, wiśniowo-czerwony płaszcz i wtedy zaczęło się…

Opuszczałem redakcję, szczęśliwy. Czułem się niezwykle lekko, nogi rwały się do skakania, a ręce do wymachiwania. Gdy byłem młody, w takich sytuacjach miałem zwyczaj biegać, i to jak najszybciej potrafię. A teraz wracałem do domu prawie biegnąc. Zaszedłem do kwiaciarni, kupiłem niewielki bukiecik dla Kamili i z wielkim entuzjazmem poszedłem w stronę mojego domu.Około pięćdziesiąt metrów przed TYM przejściem dla pieszych uderzyło mnie coś. Nie wiem co to było, ale jeżeli musiałbym owe uczucie zaszufladkować, nazwałbym je ostrzeżeniem. Przejście dla pieszych na skrzyżowaniu dwóch ulic – Zwycięstwa i Młyńskiej – było dla mnie szczególne. W tym miejscu zginęła moja matka. Początkowo nie chodziłem tędy, ale z czasem przeszło mi. Teraz stałem na miejscu, które kojarzyło mi się z jej widokiem, leżącą na ulicy sześć metrów od swojego buta na obcasie. Gdybym dostał tamtego uczucia być może cofnąłbym się, zrobił dwa kroki w tył, ale tak się nie stało.Zatrzymałem się prawie na ulicy, gdzieś pomiędzy krawężnikiem, a jezdnią. Byłem prawie pewny, że moje życie, a właściwie jego sens regeneruje się, wskrzesza, zmartwychwstaje. Po raz pierwszy od kilku (jeżeli nie kilkunastu) lat pomyślałem o czymś innym, odległym. Przypomniałem sobie, że można oderwać myśli od codziennych, nudnych i przyziemnych spraw. Czułem, że zaczynam się nieśmiało uśmiechać… i to było ostatnie uczucie w moim życiu.

Tagi: , , , , , , , , ,

Rodzaje prasy

19 stycznia 2010 | Rodzaje

13Gazety codzienne każdego ranka dosłownie królują w kioskach. Prasa codzienna to jedne z najczęściej kupowanych gazet. W każdym dzienniku znajdziemy najświeższe informacje z kraju, świata i regionu. Oczywiście wybór takich gazet na polskim rynku jest bardzo szeroki. Począwszy od Gazety wyborczej przez Dziennik do Faktu czy Super ekspresu. Każdy ma swoje typy wśród takich gazet które kupuje najczęściej. Niektóre mają opinie plotkarskich dzienników, inni zarzucają niektórym stronniczość, jednak wiadomo kto ma w rękach gazetę ten decyduje też po części co się w niej znajduje. Jak sama nazwa wskazuje dzienniki wychodzą codziennie. Jest to prawda do pewnego stopnia, ponieważ dzienniki nie ukazują się w niedziele i święta. Dzisiaj do dzienników często dodawane są różne „prezenty”. Czytelnicy mogą kupić wersję swojego dziennika np. z filmem lub książką oczywiście po wyższej cenie. Można także wybrać też wersję gazety bez dodatków. Dzienniki mają stałe rubryki i prezentują najważniejsze wydarzenia z kraju i ze świata, sport, kulturę itp. Czasem dodawany jest do dzienników program TV. Jest tak np. w Gazecie wyborczej w każdy piątek. Jest to jedna z wielu zachęt do kupowania gazet codziennych chociażby raz czy dwa razy w tygodniu. Potem może to zaprocentować kupowaniem jeszcze częstszym gazety i przyniesie zwiększone zyski, więc gazety wymyślają bardzo różne dodatki.

Co tydzień mamy szeroki wybór tygodników o różnej tematyce. Tygodnik to rodzaj czasopisma, który jest wydawany w stałych co tygodniowych ramach czasowych. Część z tych czasopism ukazuje się przed weekendem, a część w poniedziałek zaraz na początku nowego tygodnia. Większość tygodników zajmuje się głównie tematyką bieżącą z polityki, nauki i gospodarki. Takimi tygodnikami są np. Newsweek czy Przekrój. Są także tygodniki stricte polityczne i dodatkowo ustosunkowane na scenie politycznej po prawej lub lewej stronie. Takim tygodnikiem jest np. Wprost. Tygodniki specjalistyczne charakteryzują się jedną określoną tematyką i w niej szczegółowo się zagłębiają. Są to np. magazyny motoryzacyjne, czy naukowe. Tygodniki są chętnie kupowane przez osoby interesujące się bieżącymi sprawami, polityką. Są to głównie osoby wykształcone oraz ciekawe różnych nowinek również naukowych. W każdym ogólnym tygodniku znajdują się artykuły publikujące badania naukowców. Takie badania, ciekawostki, spostrzeżenia zachęcają to zakupu nie tylko tych, którzy chcą przeczytać artykuły o tym co obecnie dzieje się w polityce i gospodarce. Ciekawy opis takich badań na stronie głównej tygodnika powoduje, że chociażby z tego powodu takim tygodnikiem zainteresuje się więcej osób powiązanych jakoś tematycznie z taką publikacją. Reszta artykułów w tygodniku może być mało interesująca w danym wydaniu, ale bodźcem do kupna będzie właśnie jeden ciekawy artykuł dobrze wypromowany na stronie głównej.

Tagi: , , , , , , , ,

O stronie

Ostatnimi czasy bardzo popularne w internecie są tak zwane portale. Są to serwisy informacyjne o zróżnicowanej tematyce. Celują w szerokie spektrum odbiorców, dlatego ich tematyka jest zazwyczaj bardzo rozległa - od polityki, poprzez hobby, pasje, kulturę, sztukę, film, książkę, aż po tematy erotyczne kończąc. Pierwsze tego typu serwisy internetowe zaczęły pojawiać się w okolicy roku tysiąc dziewięćset dziewięćdziestiątego siódmego, kiedy to liczba zarejestrowanych serwerów sięgała prawie dwudziestu milionów. We wczesnych fazach rozwoju portale nie obfitowały w zbyt wielką ilość opcji - jedne posiadały rozległe forum, inne specjalizowały się w informacjach, jeszcze inne zgromadzały na swoich serwerach wszystkich, którzy lubili czatować. Wpadnięto na myśl, iż najlepsze portale będą takie, w których będzie można skorzystać ze wszystkich dóbr, jakie udostępniają możliwości internetu. I zaczęło się. Zwykłe wyszukiwarki internetowe poczęły zmieniać się w wielkie portale, gdzie można było zrobić wszystko. Można było założyć konto internetowe, uczestniczyć w dyskusji na forum publicznym, założyć własną grupę dyskusyjną. Każdy zarejestrowany użytkownik, z własnym kontem pocztowym w danym portalu, ma zazwyczaj dodatkowe opcje, jakich nie posiadają użytkownicy. Do najpopularniejszych polskich tego typu portali należą Onet.pl, Wirtualna Polska - to jest najstarszy polski portal i pierwszy, Interia.pl oraz o2.pl. Do najpopularniejszych polskich serwisów tego typu należą Yahoo, AOL oraz Seznam.cz. Kwestią sporną jest, czy google.com jest tego typu portalem, podobnie jak i Wikipedia czy inna znana tego typu korporacja. Jednak pewniakiem jest, iż znaczenie portal społeczny czy serwis społecznościowy to internetowa grupa ludzi, którzy spotykają się w określonym celu lub mają te same priorytety i właśnie wiele stron WWW, które nie miało statusu portalu społecznego, z całą pewnością mogą go mieć teraz. Dlaczego tak jest? Ponieważ wokół nich narosło tyle zainteresowania, ludzie tak ze sobą zaczęli dyskutować na jego forach, że urosłoto do statusu grona społecznego. Warto zauważyć, że w internecie występuje coraz więcej różnych stron, z góry skupione na takich serwisach. Nazywane są serwisami społecznościowymi, co znaczy tyle, że skupiają wokół siebie ludzi zainteresowanych jednym, konkretnym tematem. Może to być temat rozrywkowy czy każdy inny, ważne jedynie, by skupiał jakieś grono społeczne. W Polsce najlepszym przykładem takiego serwisu jest nasza-klasa.pl. Reklama: kredyty chwilówki online kredyty chwilówki online kredyty chwilówki online kr-dachy.pl/oferta/blachodachowki-i-blachy-trapezowe/ praca świętokrzyskie parasole reklamowe reklama na szybach szczecin Womm